Posty

Agatha Christie myliła się!

  To znana pisarka książek kryminalnych. Moja ulubiona. Czasami zdarza mi się trafić na dobry kryminał innego autora, ale jest to jedna lub dwie pozycje. Następne powtarzają wątki z wcześniejszych lub w ogóle nie nadają się do czytania. Natomiast w przypadku Agathy Christie jest zupełnie inaczej. Jak wyszukałam, napisała ponad sześćdziesiąt opowiadań. Nie przeczytałam ich wszystkich, ale wiele z nich jest mi znanych. Jak ktoś czyta i czyta, to w końcu rysuje się w głowie jakaś idea, jakieś ulotne wrażenie. Można wtedy w kilku zdaniach odpowiedzieć na pytanie: o czym są te książki, opisać styl pisania i scharakteryzować nawet osobowość autora. I właśnie tutaj chcę podać jeden z najważniejszych wątków, które występują w książkach Agathy Christie. Morderstwa są popełniane w 99% po to, żeby zdobyć pieniądze. I zawsze dzieje się to w najbliższej rodzinie. Niektóre sprawy są tak zawikłane, że często nie wiadomo kto z kim jest skoligacony. Tu następuje...

Daj sobie wstawić niedźwiedzie zęby na Ukrainie

Napisałam  to we L wowie, sierpień 2012  r. Najpierw trzeba podjąć decyzję o chęci zwiedzenia Lwowa. Lwów to fajne miasto, rzut beretem od granicy, całe mnóstwo zabytkowych kamienic z okresu zaboru austriackiego, tanie ukraińskie koniaki, mili ludzie znający polski, latem cieplutko, na miejskich ryneczkach można się tanio zaopatrzyć w ryby, sery, masło, chałwę, paprykę, pomidory, arbuzy itd., przy czym trzy ostatnie — polecam latem. Jak się wcześniej poszuka to i można wynająć tanią kwaterę po 50 hrywien za osobę. Do Lwowa dostać się jest bardzo łatwo, najtaniej wychodzi jak dojedziesz do Przemyśla kolejami państwowymi a potem wsiądziesz do busa jadącego do pieszego przejścia granicznego za 2 zł. Pieszo przez przejście- A tam trzymając się lewej strony dojdziesz do małego dworca z tzw. marszrutkami. Z biletem kupionym za 23 hrywny u kierowcy po ok. 2 godzinach znajdziesz się we Lwowie. Nie należy od razu wynajmować taniej kwatery, tylko wynająć pokój w hotelu w centrum. I...

Co można kupić na ulicznej aukcji

Kupowanie lub sprzedawanie na aukcji jest u nas raczej nieznane. W krajach anglosaskich to proceder tak stary i popularny, że traktuje się go jako odrębny dział przemysłu: wydając katalogi ze zdjęciami, opisami i prognozowanymi cenami, szkoląc fachowców od szacowania wartości różnych produktów, stawiając budynki gdzie ludzie mogą się gromadzić, żeby coś kupić itp. Aukcje są swego rodzaju miejscem gdzie inwestuje się pieniądze lub obraca się pieniędzmi, jednym słowem zarabia się na życie. Ale nie ma to jak uczestniczyć w ulicznej aukcji, gdzie stawką nie są duże pieniądze i gdzie odbywa się swego rodzaju loteria: czy uda się kupić za jednego funta coś co potem można sprzedać z zyskiem na przykład za kilka setek. Moje doświadczenia tego rodzaju biorą się z bywania na aukcjach w Edynburgu w Wielkiej Brytanii. Jest tam zwyczaj, że gdy umiera członek rodziny, mieszkający samotnie, reszta zleca prawnikom tak zwane czyszczenie mieszkania. Prawnicy zaś dzwonią do właściciela aukcji, ten wynaj...

Spam do Pana Boga

  Poczta elektroniczna jest dla mnie jednym z najporęczniejszych wynalazków. Przede wszystkim szybkość przesyłania listu jest rzeczą godną podziwu. Nie mówię tu czy to dobrze czy źle, bo jak wszędzie są plusy i minusy. Jednym z minusów jest to, że nadawca zostaje poinformowany w chwili kliknięcia "wyślij" o tym, że list doszedł do adresata (minus dla adresata). Ze zwykłymi listami nie jest tak prosto, bo przede wszystkim nie ma pewności, że list na pewno doszedł - może adres zły, może człowiek wyjechał na wakacje - wariantów jest wiele. A znowu adresat dostając list, który jak i na papierze, może być niechciany, daje sobie czas na odpisanie. Niekiedy trwa to tygodniami. Nadawca zaczyna nabierać podejrzeń a nawet może mieć pewność, że jest ignorowany (minus dla nadawcy). Zdecydowanym plusem jest możliwość segregacji listów niechcianych. Te wszystkie reklamy, listy zatytułowane "re: nie mogliśmy odebrać od ciebie wiadomości" albo ze swojsko brzmiącym nazwiskiem w...